„Mistrzowie dwóch kółek”? No przecież!

Dlaczego tyle osób lekceważy przepisy? Każdy ma jakąś wymówkę. Przecież się spieszy, przecież nic się nie stanie, przecież zawsze się udawało, przecież odblaski są dla dzieci, przecież kask tylko zniszczy fryzurę. Chcesz wiedzieć, jaką wymówkę będzie miał mistrz, który w ciebie wjedzie?

Jak przestać być „mistrzem dwóch kółek”?

To łatwe, wystarczy chwilę pomyśleć.

Pomyśleć o tym, że nie jest się samemu na drodze. Pomyśleć o innych, pomyśleć o tym, że przepisy po coś są. Może w ten sposób uratujesz komuś życie. Choćby jedno, a już będzie warto.

Jak zostać „mistrzem dwóch kółek”?

Też łatwe, wystarczy nie pomyśleć.

Nie pomyśleć o innych, nie pomyśleć o sobie, nie pomyśleć o ryzyku, nie pomyśleć o konsekwencjach. Nie pomyśleć, że nawet na dwóch kółkach można zabić – siebie i innych.

Nieumyślna jazda to loteria

Loteria z której możesz się wypisać

  

  

  

  

Zamknij