Bieg został organizowany przez Fundację Wolność i Demokracja w Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
– Od lat promujemy aktywność fizyczną, a bieg „Tropem Wilczym” ma szczególny charakter. Służy jednocześnie pielęgnowaniu pamięci historycznej. Jest poświęcony żołnierzom niepodległościowego podziemia, o których Zbigniew Herbert pisał: „Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy”. Już nie milczy, czego dowodem jest także olbrzymie zainteresowanie biegiem – mówi szef Sekcji Biegowej Sport Teamu PZU Dariusz Knychas, jednocześnie jeden z uczestników biegu.
W Warszawie wystartowało około 30 pracowników PZU, niemal drugie tyle w innych miastach, m.in.: Krakowie, Poznaniu, Lublinie, Wrocławiu, Białej Podlaskiej, Lubartowie, Łowiczu, Luboniu, Polkowicach i Sochaczewie.
Bieg odbył się w sumie w ponad 370 miastach w całej Polsce i kilku za granicą, w tym nawet w Australii. Główny bieg odbywa się co roku na dystansie 1963 metrów. To odwołanie do roku, w którym zginął ostatni z Żołnierzy Wyklętych, Józef Franczak, pseudonim „Lalek”.
Od dziewięciu lat 1 marca jest obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Służy upamiętnieniu żołnierzy niepodległościowego podziemia z lat 1944-1963, którzy byli mordowani przez komunistyczne władze, chowani w bezimiennych mogiłach i w czasach PRL-u piętnowani jako bandyci.
Wdowa po jednym z Żołnierzy Wyklętych otrzymała w 1944 roku list: „Dowództwo jednostki wojskowej zawiadamia Was, że w imieniu Narodu Polskiego Sąd Polowy Wojska Polskiego wykonał wyrok śmierci na Waszym mężu. Okrył siebie, Was i Wasze dziecko hańbą – zdradził sprawę narodową, naród i Ojczyznę. Ziemię nad jego grobem wyrównano i niech nie szpeci ziemi Ojczyzny naszej grób zdrajcy”.
PZU, wspierając takie inicjatywy, jak bieg „Tropem Wilczym”, a także liczne instytucje kultury i muzea, chce kultywować pamięć historyczną. Wśród nich także o wydarzeniach i bohaterach z najnowszej historii Polski, którzy – jak Żołnierz Wyklęty z cytowanego listu – mieli zostać okryci hańbą i zapomniani. PZU jest jednocześnie promotorem i mecenasem wielu wydarzeń sportowych, m.in. Maratonu Warszawskiego, Biegu Trzech Kopców i Półmaratonu Królewskiego w Krakowie.